Polska broń atomowa (przedruk artykułu)

#31
Witam A skad u nas taka pewnosc ze w czasie, , W,, Zwiazek Radziecki uraczyl by nas w prawdziwe bomby i glowice ? Prosze porownac zasiegi wszystkiego czym dysponowalismy w tym czasie no nie mowie juz otym iz Zachod prawdopodobnie znal miejsca naszych spotkan z glowicami i bombami Gdzie stacjonowal najblizszy nosiciel przy granicy zachodniej? /zasieg rakiety plus predkosc podwozia czyli czas do miejsca spotkania plus dojazd Rosjan plus montaz glowicy wypadkowa to czas a nie podejrzewamy chyba Zachodu o zaniechanie sledzenia kolumn tak specyficznych pojazdow. A gdzie Rosjanie trzymali u nas glowice? li tylko w Sypniewie ? napewno nie, pod Szczecinkiem /w obiektach przejetych przez Wojsko Polskie w latach 90 ? i gdzie jeszcze? a bomby lotnicze ? w Stargardzie ? czy moze mialy przyleciec z ZSRR ? tylko po co ? bo jak lecialy to mogly leciec dalej na zachod tranzytem. Ilosc pytan do tego tematu jest gigantyczna na czesc z nich moga odpowiedziec ludzie ktorzy na poczatku lat 90-tych mieli dostep do archiwum naszego wojska /bylo latwiej/ Su-7 ze spec bomba jaki mial promien dzialania lub zasieg /przy zalozeniu ze wraca - przy zalozeiu ze nie wraca/ prosze sprawdzic Su-20 to poklosie calej tej sprawy / jezeli masz mozliwosc dotarcia do muzeum w krakowie to zdziwia cie napisy na belkach skrzydlowych wewnetrznych do rakiet R-3S dotyczylo to tylko pierwszych 6 samolotow. Po za tym Rosjamie w swoich ksiazkach pisza iz nasze Su byly tozsame z ichnimi co nie bylo prawda Polskie Su nie mialy zadnego uzbrojenia kierowanego oprocz rzeczonych R-3S

Polska broń atomowa (przedruk artykułu)

#32
Przepraszam ale powiem szczerze że nie zrozumiałem Twojego postu który jak widzę z "choinki" odnosi sie do mojej opinii. Nie wiem do czego dążysz pisząc o swoich zastrzezeniach odnośnie otrzymania/lub nie ładunków jądrowych i jaki to ma wpływ na kwestię Tu 22?
Su 7 BKL/U przenosić miały jedna taktyczną bombę 8U46/47 na lewej podkadłubowej belce BD3-57FR i 3 zbiorniki PTB 600 i tak wyposazony mógł skutecznie prowadzić działania w pasie działania frontu.
Inna kwestia jest natomiast czy mógł skutecznie wykonywać zadania jakie zostały mu przypisane tj. zwalczanie nosicieli broni jądrowej w głębi terytorium npla wg. mojej opinii do tego bardziej nadawały sie bombowce frontowe ale z cała pewnościa nie maszyny wielkości Tu 22!
Sytuacja znacznie się poprawiła wraz z wejsciem do służby maszyn Su 20 które mogły przenosić do 4 ładunków jądrowych przy znacznie poprawionym promieniu taktycznego działania.
Być może rosjanie piszą ze ich Su17M były tożsame z naszymi Su20 jest to moim zdaniem dziwne bowiem eksportowa wersja ozn. S-32MK (od kommirczeskij) oznacza de facto wersje zubożoną (z nie pełna paleta uzbrojenia) o czym od dawna pisza polscy autorzy.

Polska broń atomowa (przedruk artykułu)

#33
Witam A kto oprocz nas mogl przenosic na S-32MK /kommirczeskij/ ladunki jadrowe? Syria, Irak czy moze Egipt A propos frontu to jaka mial miec glebokosc? /wiem czepiam sie za choinke/ zobacz odleglosci z Powidza i Bydgoszczy w kierunku zachodniej granicy NRD a moze bysmy atakowali z dobrych Niemiec zle Niemcy a moze rzeczywiscie mial to byc lot w jedna strone Nigdzie nie spotkalem sie z info o 4 sztukach spec bomby na Su-20/S-32MK/ ale to wyjasnie

Polska broń atomowa (przedruk artykułu)

#34
Krzysztifie !

Su 7 BKL/U przenosić miały jedna taktyczną bombę 8U46/47 na lewej podkadłubowej belce BD3-57FR i 3 zbiorniki PTB 600 i tak wyposazony mógł skutecznie prowadzić działania w pasie działania frontu.
Inna kwestia jest natomiast czy mógł skutecznie wykonywać zadania jakie zostały mu przypisane tj. zwalczanie nosicieli broni jądrowej w głębi terytorium npla wg. mojej opinii do tego bardziej nadawały sie bombowce frontowe ale z cała pewnościa nie maszyny wielkości Tu 22!


Czy w swojej opini nie przesadzasz. Od kiedy samolot czysto bombowo - szturmowy jakim jest a raczej był Su 7 po wykonaniu ewentualnego uderzenia bronią atomową będzie zwalczał nosiciele obmar w głębi terytorium npla i czym ? Ten samolot jest w zasadzie pozbawiony broni ofensywnej jeśli nie liczyć rzeczywiście pocisków R 3-S, które w zasadzie służą do samoobrony. Pocisk ten jak zapewne doskonale wiesz może być używany tylko w zwykłych warunkach atmosferycznych w dzień jak i w nocy a odpalany może być tylko z tylnej półsfery. Sam samolot pozbawiony jest stacji r-lok i celownika laserowego więc odpadają trudne warunki atmosferyczne i nowocześniejsze systemy uzbrojenia. Czy chcesz przez to powiedzieć, że walcząc na Su 7 będzie nam zawsze świeciło słońce ?. Na to nie licz bo tak nigdy nie będzie. Su 7 miał pokonać opl npla- wykonać zadanie - powrócić na własne lotnisko. Od zwalczania lotnictwa wroga jest lotnictwo myśliwskie bop to jest jego zadanie.
Poza tym udżwig samolotu jest ograniczony. Przy podwieszeniu jak piszesz spec bomby + 3 zbiorników dodatkowych jego masa wzrasta do max. i wątpię aby w takiej konfiguracji ten samolot mógł prowadzić walkę manewrową - zapewne miałby osłonę myśliwską.

Grzegorz

Polska broń atomowa (przedruk artykułu)

#35
Grzegorz
Być może wyraziłem sie nieprecyzyjnie piszac nosicieli, ale Ty tez powinieneś zwrócić uwagę ze nie o samolotach przeciwnika piszę a o mobilnych wyrzutniach rakiet balistycznych klasy Pershing 1, Lance, Sergeant, Pluton, bowiem przecież nie bombowce taktyczne uwazam za najlepsze do przechwytywania ŚNP przeciwnika:)
Według informacji z którymi sie spotkałem baterie takich rakiet miały byc zwalczane przez Su 7 bronią jądrową i nie ma mowy o jakich kolwiek innych polowaniach wew. obszaru OP przeciwnika!
Co do pozostałych opinii to masz całkowitą rację i wpełni sie z Tobą zgadzam.

Polska broń atomowa (przedruk artykułu)

#36
Andrzej
Piszesz o odległości z Bydgoszczy czy Powidza do granicy z RFN a dlaczego nie z Goleniowa, Świdwina, Mirosławca czy Babimostu (przeciez mamy W). Latając z podanymi przeze mnie wyżej podwieszeniami w promieniu ich działania była granica z Holandią i cały Płw. Jutlandzki a wiec obszar działania naszego frontu. Dlatego napisałem że mogły one skutecznie prowadzić działania w pasie natarcia frontu.

Polska broń atomowa (przedruk artykułu)

#38
Cześć !
Ponawiam prośbę o namiary na materiały źródłowe.
1. Co do samolotów dla lotnictwa bombowo-rozpoznawczego nie stawiałbym znaku równości z programem broni „A”. Już pod koniec lat 50-tych zdawano sobie sprawę z konieczności zastąpienia samolotów Ił-28 nowymi maszynami. Trwały poszukiwania odpowiedniego typu samolotu. Możliwe, że w ramach tych poszukiwań padła z naszej strony propozycja dotycząca samolotów Tu-22. Jednak patrząc na realia polityczne była to zupełnie bajkowa ewentualność. Dostarczenie do Polski samolotu o zasięgu eurostrategicznym, będącego nosicielem broni jądrowej, spowodowałoby zachwianie równowagi militarnej w tym regionie. Automatycznie NATO wprowadziłoby na wyposażenie analogiczne środki przenoszenia stacjonujące w RFN. Rosjanie prowadzili w tym czasie szeroko zakrojoną akcję inwigilacji zachodnich ruchów pacyfistycznych i kreowali ZSRR na kraj miłujący pokój i dążący do ograniczenia zbrojeń jądrowych (np. wielkie akcje z połowy lat 70-tych przeciwko rozmieszczeniu w Europie rakiet z głowicami neutronowymi). Takie posunięcie przeczyłoby tym deklaracjom i było niemożliwe do zrealizowania. Polacy poszukując następcy Ił-a mogli składać różne propozycje, ale ich realizacja była niemożliwa.
2. Polska deklarowała, że nie posiada broni jądrowej i było to zgodne z prawdą. Natomiast nigdy nie deklarowano, że Polska jest strefą wolną od broni jądrowej. Wielokrotnie deklarowano chęć uczynienia z terytorium Europy strefy bezatomowej, ale zarówno jedna jak i druga strona posiadały magazyny tej broni (w RFN również). Wszystkie głowice przeznaczone dla WP znajdowały się w magazynach kontrolowanych przez AR i zawsze stanowiły własność ZSRR. W ramach programu oznaczonego kryptonimem „Wisła”, na początku lat 60-tych rozpoczęto budowę na terenie Polski składów broni jądrowej przeznaczonej dla WP (3 lub 4 magazyny). Składy te wybudowane za nasze pieniądze i przez nasze firmy zostały przekazane w użytkowanie jednostkom AR obsługującym magazyny. Niezależnie od naszych magazynów na terenie Polski znajdowały się magazyny przeznaczone dla jednostek AR stacjonujących w naszym kraju. W ramach tego samego programu rozpoczęto dostawy nośników broni jądrowej przeznaczonych dla WP (zestawy 2K6, R-11M, a w następnych latach 9K52 i 9K72, samoloty Su-7 i MiG-21). W wojskach OPK wszystkie zestawy S-75M „Wołchow” były przygotowane do przyjęcia rakiet z ładunkiem specjalnym (rakieta W-760). Zestawy S-75M rozmieszczone na wybrzeżu pełniły również rolę obrony przed okrętami, ponieważ istniała w tych zestawach opcja zwalczania celu lądowego i morskiego.
3. Co do zasięgu posiadanych środków przenoszenia broni jądrowej. Do 1968 r. Polska posiadała rakiety taktyczne o zasięgu 32 km i operacyjno-taktyczne o zasięgu 170 km. W 1968 r. przezbrojono frontową 3 BROT w zestaw 9K72 o zasięgu 300 km, a na wyposażenie DRT zaczęły wchodzić zestawy 9K52 o zasięgu 67 km. Do roku 1975 przezbrojono wszystkie BROT w zestawy 9K72. Pierwotnie Rosjanie planowali wprowadzenie do frontowych BRO zestawów 9K71 „Temp” o zasięgu 500-600 km. Jednak w 1962 r. program przerwano i wprowadzono w jego miejsce zestawy 9K72. W 1962 r. rozpoczęto prace nad nowym zestawem operacyjnym 9K76 „Temp-2” (zasięg do 900 km). W 1966 r. „Temp-2” został przyjęty do uzbrojenia, ale ze względu na małą ilość wyprodukowanych zestawów nie wprowadzono ich do wyposażenia frontowych BRO. Zestawy te trafiły do BRO wchodzących w skład Grupy Frontów. Front Polski mógł korzystać z tych zestawów na zasadzie zgłaszania do dowódcy GF zapotrzebowania na wykonanie uderzenia na swoim kierunku (moc głowicy od 500 kT). Takie warianty prowadzenia działań były trenowane podczas przeprowadzanych ćwiczeń dowództwa Frontu Polskiego. Nasze samoloty przystosowane do przenoszenia broni „A” miały zwalczać cele w strefie taktycznej i operacyjnej. Wszelkie uderzenia jądrowe prowadzone w strefie strategicznej Teatru Działań wykonywało lotnictwo AR. Jak wiadomo do przenoszenia broni „A” były przystosowane nie tylko samoloty Su, taką możliwość miały również pewne wersje samolotów MiG-21. Jeszcze jedna uwaga, jednostki Wojsk Lotniczych były w pełni przygotowane do przemieszczenia na inne lotniska znajdujące się poza terytorium kraju (również na lotniska polowe), zatem rozważanie gdzie doleci samolot z Bydgoszczy nie bardzo ma sens. Dla frontu przyjmowało się głębokość strefy działania 500 km.
4. Rakiety Meteor istniały i były użytkowane do 6 czerwca 1974 r. – ostatni start rakiety „Meteor-3E” ze stacji Łeba. Od następnego dnia rozpoczęto demontaż stacji Łeba. Wpływ na likwidację naszego programu rakietowego miały naciski ze strony ZSRR, ale w znacznie większym stopniu niechęć naszych decydentów. Rosjanie chcieli zachować monopol na produkcję rakiet o większym zasięgu. Ale to wcale nie świadczy, że nasz program rakietowy był nastawiony na zastosowania militarne. Dalsze prace prowadzono wyłącznie w ramach współpracy międzynarodowej – program Interkosmos (już od 1971 r. prowadzono szkolenia ekip zagranicznych w stacji Łeba). Oczywiście wszystkie programy rakietowe (również cywilne) w pewnym sensie służą rozwojowi programów zbrojeniowych. Tak podchodząc do tego zagadnienia można uznać, że ten program pozwolił zdobyć olbrzymie doświadczenie i wyszkolić znaczne ilości kadry naukowej.
5. Projektowaniem pocisków plot i ppanc. zajmowano się w Polsce od 1960 r. Nad pierwszym pociskiem oznaczonym RPP zaczęto pracować właśnie w tym roku. Następnie w 1962 r. ruszył program „Diament”, który doprowadził do wyprodukowania dwóch partii próbnych, a w 1963 r. 32 sztuk pocisków partii prototypowej i podjęcia przygotowań do przeprowadzenia prób komisyjnych. Niestety w 1963 r. program wstrzymano i wprowadzono rosyjskie pociski „Trzmiel”. Około 1965 r. uruchomiono program o kryptonimie „Kreneryt”. Jego przedmiotem była modyfikacja zestawu „Malutka” do sterowania bezprzewodowego (sterowanie trójsektorową wiązką laserową). W tym samym czasie podjęto prace nad zautomatyzowanym systemem sterowania rakietą „Malutka” z wykorzystaniem głowicy rakiety p-p K-13 jako koordynatora celu i rakiety. W 1972 r. rozpoczęto prace nad zestawem ppanc. z pociskiem sterowanym bezprzewodowo oznaczonym kryptonimem „Ksenon”. Następnie był program „Krypton” dotyczący takiej samej problematyki. Po roku 1976 prace te ograniczono wyłącznie do opracowania modernizacji rakiety „Fagot” do wariantu sterowanego wiązką laserową. Prace badawcze i wdrożeniowe zostały zwieńczone sukcesem jakim było przeprowadzenie w dniu 24.06.1987 r. udanych startów przeciwpancernych pocisków kierowanych wiązką laserową. Niestety z bardzo różnych powodów (po 1989 r. nie można się uskarżać na działania Rosjan, pozostaje już wyłącznie głupota decydentów) wyniki tych prac zostały zaprzepaszczone.
6. Na temat rakiet plot opracowanych w ramach programu „Turkus” już pisałem przy innej okazji. Program prowadzony od 1968 r. i definitywnie przerwany decyzją Szefa Badań i Rozwoju MON na początku lat 80-tych, pomimo pozytywnych wyników badań poligonowych i zakończenia przygotowań do podjęcia produkcji serii próbnej (wozy bojowe – Stalowa Wola, rakiety – Skarżysko).
Wnioski:
1. Nie należy fiaska naszych programów zbrojeniowych zwalać wyłącznie na działania naszych „czerwonych” braci za wschodniej granicy. Nasi decydenci byli często bardziej papiescy niż sam papież i udupili wiele programów z własnej inicjatywy.
2. Rosjanie nigdy nie pozwoliliby na rozwój w państwach UW własnych programów rakietowych związanych z opracowaniem rakiet dalekiego zasięgu (również własnych rakiet kosmicznych). Takie uzgodnienia przyjęto w ramach planowania produkcji uzbrojenia przez państwa UW. Zatem w sytuacji wyniesienia przez rakietę „Meteor-2K” sondy (obłoku dipoli) na wysokość 92 – 100 km (różne źródła podają różne wartości) należało się spodziewać interwencji Rosjan. Dla tego zespół zajmujący się tym tematem oficjalnie zawiesił dalszy rozwój rakiety „Meteor-2K” i rozpoczął program „Meteor-3”. Miało to uchronić program, ale stało się inaczej. Dużą role w likwidacji tego tematu odegrali również nasi przywódcy. Jednak taki przebieg zdarzeń świadczy raczej o tym, że decydenci nie widzieli takiej potrzeby aby dalej rozwijać badania rakietowe. Więc opracowywali broń „A” bez środków przenoszenia ?
3. Wprowadzenie na wyposażenie wojsk PRL, NRD lub CSSR jakichkolwiek środków przenoszenia broni jądrowej o zasięgu strategicznym spowodowałoby natychmiastowe rozmieszczenie analogicznych środków w RFN. Zatem Rosja utraciłaby naturalny kordon ochronny wystawiając swoje terytorium na pierwsze uderzenie jądrowe. Zatem nie ma się co dziwić, że propozycja sprzedaży do Polski Tu-22 spowodowała konsternację w rosyjskich kręgach wojskowo-politycznnych. Nasza propozycja byłaby przejawem całkowitego braku realizmu politycznego. Co do Jak-27 to sprawa czy to my zrezygnowaliśmy, czy z nas zrezygnowano jest sprawą otwartą. Obecnie bardzo wiele osób stara się zwalić na Rosjan odpowiedzialność za wszystkie błędne decyzje podejmowane przez nich samych. Bardzo wygodna opcja, ja chciałem dobrze ale „oni” przeszkadzali.
4. Jeżeli ktoś sądzi, że możliwe było podjęcie w Polsce programu budowy broni „A” o którym mieliby się nie dowiedzieć Rosjanie, to również wykazuje się brakiem realizmu politycznego. Kraje UW nigdy nie cieszyły się tak wielkim zaufaniem aby było możliwe pozostawienie ich bez dyskretnej kontroli służb specjalnych ZSRR. Zadania te nie były wykonywane przez Rosjan, na rzecz rosyjskiego wywiadu działali Polacy pełniący funkcje w strukturach politycznych, gospodarczych i wojskowych.

Polska broń atomowa (przedruk artykułu)

#40
Krzysztofie !
Wydaje mi się, że dobrze Cię zrozumiałem ale uściślę swoją wypowiedź. Sam piszesz o Su 7 wyposażonym w jedną bombę więc już sam ten fakt dowodzi, że nie możemy mówić o zwalczaniu celów(liczba mnoga) lecz tylko jednego celu. Po zrzucie owej bombki powinien wrócić. Sam pocisk R 3-S można odpalać do celów naziemnych ale jego skuteczność w stosunku do wyrzytni będzie nijaka. Natomiast Su 20 uzbrojony w 4 takie bombki będzie mógł rzeczywiście zwalczyć wiele celów. Oczywiście masz rację że nosiciele broni masowej zagłady to nie tylko samoloty lecz także wyrzutnie lądowe czy morskie.
cron